* Vivat Academia!
tak się zastanawiam.. gdzie podziało się 4,5 miesiaca wakacji.. [tak.. CZTERY I PÓŁ].. i jak można było prawie pół roku spędzić z dala od wszelkiej pracy. Ale nawet i na nas przyszedł czas.. chociaż ta data wydawała się tak mega odległa. I dobrze.. dookoła robi się straszliwa zima i właściwie czy jest coś lepszego niż spędzić ten depresyjny czas na konstrukywnej pracy? no i poza tym paznokcie jako pierwsze to przeczuły..
myślę, że należałoby również tutaj wspomnieć o moim wspaniałym, nowym, makaroniarskim netbooku, który póki co umie mówić wyłącznie po włosku.. Baa.. włoską ma też klawiaturę i wtyczkę.. a ja wciąż zastanawiam się jak to jest, że akurat tym razem, nie przeczytałam opisu aukcji od deski do deski...
ciekawe kto pierwszy nauczy się nowego języka, ja czy on
j.włoski in progress..
***
skomentuj (0) 
* Bezszponowo..
To jest niesamowite jak długość paznokci jest wprost proporcjonalna do etapu wakacji. W dziwny sposób połamały się, albo zniknęły obgryzione przez tajemniczą moc, co w zasadzie zwiastuje nadchodzący początek roku akademickiego. No i oczywiście, żeby tradycji stało się za dość będą w stanie urosnąć dopiero w okolicy maja. Swoją drogą, bardzo to wygodne.. jakbym jakimś cudem miała zapomnieć o tym co mnie czeka, one w odpowiednim momencie po prostu zaczną się łamać. Czyż natura nie jest niesamowita?!
***
skomentuj (0) 
* A może..?
Wpadłam na ten pomysł dzisiaj przed południem, grabiąc liście przed domem. Może wrócić do pisania bloga? Póki co, pomysł wydaje mi sie jak najbardizej trafiony, bo chyba przyda mi się miejsce, gdzie mogłabym napisać to i owo. Tak więc po skasowaniu przeszło dwustu notek opisujących głównie burzliwe losy ostro zbuntowanej czernastolatki (choć według niektórych ten wiek w moim przypadku nie przeminął) i znalezieniu jakiegoś przytulnego szablonu, mam zamiar powrócić.. Czas pokaże, czy będe miała po co tu zaglądać.. mrrr.. zrobiło się poważnie :)
***
skomentuj (1) 
www
Dagmara Dobrowolska

Layout by Komercyjna dla Layout4you
Pictures from Deviantart Pattern from Maru